Przejdź do głównej zawartości

Powrót na PROPSY

Heeejka :D 

To znowu my... ale nie takie same my (w końcu minął już prawie rok, kto by się od tego czasu nie zmienił... :P :D) Nie było nas tutaj trochę to fakt, ale chciałyśmy usprawiedliwić naszą absencję :* :* <3

Zastój w naszej twórczości spowodowany był brakiem: weny, natłoku obowiązków i energii życiowej. 

Okres wakacji pozwolił "doładować nasze baterie", a dzięki temu, że miałyśmy więcej czasu tak od niechcenia i z braku laku odwiedziłyśmy nasz zapomniany blog. Wtedy powróciły wszystkie wspomnienia, nie tylko te które Wam opisałyśmy, ale również te które towarzyszyły nam przy tworzeniu wpisów. Poczułyśmy,że nie może to się tak skończyć i właśnie wtedy podjęłysmy uchwałę



...

POWRACAMY! :D 

Powracamy... ale na innych zasadach. Na skutek tego, że następuje nasza nowa odsłona powzięłysmy zamiar, że w powitaniu i pożegnaniu tez  musi nastąpić zmiana. Od teraz także będziecie znali nasze imiona. Utożsamiamy się z imionami Kinga i Julka, a bardzo często gościem naszych notek była, jest i będzie, Kaśka :D 

W związku z tym,  że nie ma się do czego zmuszać, wyszłysmy z założenia, iż od teraz będziemy pisać głównie dla siebie ( NIE MYŚLCIE,  ŻE ZAPOMNINAMY O WAS <3), co pozwoli nam wkładać więcej serca w wpisy tworzone dla WAS :* <3 :) 
Nie wiadomo jak często tutaj teraz będziemy... ALE BĘDZIEMY! 


JESZCZE RAZ SERDECZNIE WAS PRZEPRASZAMY ZA NASZĄ ABSENCJĘ I  BĘDZIE NAM BARDZO MIŁO JEŚLI ZECHCECIE ŚLEDZIĆ NASZE WPISY :* :)

Bayooo :* :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

SENSACYJKA na 13 stycznia: jak podbiłyśmy Kraków

CZEEEŚĆ WSZYSTKIM!!! TU STUDENTKINAPROPSIE ♡ Myślimy, że dzisiejsza data tj. piątek trzynastego przez niejedną osobę jest nielubiana... a przez nas wręcz odwrotnie :D Wcale nie uważamy, że piątek trzynastego musi być pechowy :D Żeby Wasz piątek był  chociaż odrobinę słodszy mamy dla Was kolejną zabawną historię ;)  Jak już pewnie zdążyliście zauważyć większość naszych sensacyjek związana jest albo nawiązuje albo do pociągu, albo do imprezy... Nic na to nie poradzimy na to, że właśnie wtedy, kiedy jesteśmy w pociągu albo na imprezie, mają miejsce najciekawsze wydarzenia :D Tak samo będzie i tym razem... Dzisiaj opowiemy Wam jak rozpoczęła się nasza podróż do Krakowa i jak potoczyły się nasze losy w krakowskim klubie, a w innym poście opiszemy podróż powrotna, która również jest absorbująca :D Z racji tego, że przy okazji Sylwestra i pobytu w Krakowie chciałyśmy zrealizować nasze pierwsze postanowienie noworoczne, zgodnie z którym planujemy więcej podróżować i zwiedz...

SENSACYJKA na 3 lutego: ucieczka narzeczonej

CZEEEŚĆ WSZYSTKIM!!! TU STUDENTKINAPROPSIE ♡ To właśnie wczoraj minęły dokładnie dwa miesiące  od naszego pierwszego wpisu , dlatego też postanowiłyśmy podzielić się z Wami inną niż zwykle historią. Tym razem dotyczy ona bliskiej nam osoby, a nas tylko pośrednio. A WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ TAK .... Pewnego spokojnego poranka, tuż przed zajęciami na uczelni jedna z nas dostała niespodziewanego smsa, o zaskakującej treści, od dawno niewidzianej przyjaciółki. Musimy przyznać,  że ta wiadomość wprawiła nas w osłupienie. Od razu poczułyśmy, że jest coś musi  być na rzeczy,  w związku z tym zaprosiłyśmy ją do nas. Dosłownie po sekundzie otrzymałyśmy wiadomość zwrotną, że wsiada w pierwszy autobus i będzie u nas za góra pół godziny.  Tak też się stało...Pojawiła się u nas przywożąc całe swoje dotychczasowe życie w dwie podróżne torby. Wiedziałyśmy, że to co nam opowie nie będzie słodką opowiastką, ale nie podejrzewałyśmy, że ta historia zwali nas z nóg... DOS...

Świąteczne DZIWY: Jarmark we Wrocławiu

CZEEEŚĆ WSZYSTKIM!!! TU STUDENTKINAPROPSIE ♡ Kochani coraz bliżej i bliżej święta... do Wigilii pozostało zaledwie 7 dni. Wydaje się to tak daleko i jednocześnie tak blisko. Zgodnie z obietnicą przygotowałyśmy dzisiaj dla Was relację z naszego wyjazdu na Jarmark Bożonarodzeniowy do Wrocławia, podczas którego kupiłyśmy prezenty gwiazdkowe dla bliskich, dla nas nasze WYMARZONE kreacje sylwestrowe(ale o tym innym razem ;)), ale przede wszystkim poczułyśmy klimat Bożego Narodzenia. Z racji tego, że w zeszłym roku też byłyśmy na Jarmarku, już przed wyjazdem czułyśmy jego magię. Tym razem na rynek dotarłyśmy około 14 ;) Z uwagi na to, że godzina była wczesna i było jeszcze dość jasno oświetlenie było włączone zaledwie w części. Oczekiwanego efektu nie było.;/  Dlatego wybrałyśmy się w międzyczasie na mały shopping. W oka mgnieniu zrobiło się ciemno ;)  Gdy wróciłyśmy ujrzałyśmy przepięknie oświetlony rynek, zewsząd otaczały nas iskrzące się światełka. Przywitał n...